Od lipca 2024 roku ceny gazu ziemnego mogą wzrosnąć nawet o 60%, co spowoduje znaczące obciążenie dla gospodarstw domowych. Z kolei osoby korzystające z LPG, propanu i propan-butanu prawdopodobnie nie odczują tych podwyżek. Ustawa o maksymalnych cenach energii elektrycznej, która wprowadza nowe regulacje, jest głównym powodem tych zmian.
Urząd Regulacji Energetyki (URE) otrzymał wnioski o zmianę taryf od dostawców energii i gazu, co jest wynikiem nowych przepisów nakładających obowiązek dostosowania cen pod groźbą utraty rekompensat za sprzedaż poniżej cen taryfowych. Od 1 lipca cena gazu ziemnego ma wzrosnąć do 29,097 groszy za 1 kWh netto, co oznacza wzrost o prawie 50%. Z kolei cena gazu zaazotowanego również wzrośnie, osiągając 36,29 groszy za kWh brutto dla grupy taryf S oraz 35,79 groszy za kWh brutto dla grupy taryf Z.
Nowe przepisy wprowadzają także podwyżki opłat abonamentowych, chociaż w mniejszym stopniu. Na przykład, dla grupy W-1, która obejmuje gospodarstwa domowe z rocznym zużyciem do 3350 kWh, stawka wzrośnie z 4,06 zł do 4,12 zł miesięcznie brutto.
>> Zobacz też: Kryzys energetyczny rozwiązany? Węgiel z Kolumbii i Kazachstanu zalał Polskę 🔥⚡️
Interesujący jest fakt, że podwyżki nie obejmą LPG, propanu i propan-butanu. Powodem tego jest inny mechanizm ustalania cen dla tych paliw, który nie jest bezpośrednio związany z taryfami gazu ziemnego i nie podlega tym samym regulacjom.
Średni wzrost cen gazu dla odbiorców objętych ochroną taryfową wyniesie około 45-47%, a po uwzględnieniu wyższych stawek dystrybucyjnych, rachunki za gaz mogą wzrosnąć średnio o 50-60%. Nowe regulacje, w tym wprowadzenie maksymalnych cen energii elektrycznej na poziomie 500 zł/MWh, mają na celu ochronę gospodarstw domowych przed jeszcze większymi wzrostami kosztów energii, ale nie zmienia to faktu, że nadchodzące podwyżki będą znaczącym wyzwaniem dla wielu rodzin.