11 sierpnia 2023

Analiza Koniunktury Gospodarczej w Strefie Euro i Polsce – Sierpień 2023

4 minut czytania Dołącz do dyskusji

Źródło grafiki:

Sierpniowy przegląd ekonomiczny ze słowami Dawida Pachuckiego, głównego ekonomisty w PZU Klimat gospodarczy w strefie euro, co oznacza u naszego kluczowego partnera handlowego, coraz bardziej traci na dynamice. Zbiorcze wskaźniki PMI w ciągu dwóch ostatnich miesięcy są poniżej bariery 50 punktów, co wskazuje na kurczenie się ekonomii. Ten trend ma wpływ na nastrój w polskich firmach. W lipcu wskaźnik przemysłowego PMI w Polsce spadł do poziomu 43,5 punktu, co stanowi najniższy poziom od listopada zeszłego roku. To już drugi spadek po czerwcu, kiedy to zmniejszył się z 47 do 45,1 punktu. Pomimo tego, wskaźniki PMI przestają odzwierciedlać wyniki produkcji w Polsce. W czerwcu roczna stopa spadku produkcji przemysłowej w naszym kraju spadła z 2,8% do 1,4%, a po uwzględnieniu sezonowych czynników GUS zanotował wzrost o 0,4% w skali miesiąca. Polskie przedsiębiorstwa od dawna wykazują, że potrafią generować wzrost pomimo słabszych wyników firm zachodnich. Produkcja przemysłowa w Polsce od 2015 roku wzrosła o prawie 50%, podczas gdy w tym samym okresie w Niemczech zmniejszyła się o niemal 6%. Poprawa nastrojów w firmach produkcyjnych może opierać się na poprawie nastrojów w gospodarstwach domowych, która sprzyja postępującej deflacji i nadal silnemu rynkowi pracy.

Gospodarka strefy euro zakończyła drugi kwartał wynikiem lepszym niż oczekiwano. Według tzw. szybkiego szacunku, realny PKB tego obszaru wzrósł o 0,3% w skali kwartału i 0,6% rok do roku (na dane pozbawione sezonowości). Przewidywania rynkowe (według Reuters) wskazywały na wzrost PKB o 0,2% kwartał do kwartału i 0,5% rok do roku. Pomimo że roczna zmiana PKB była nieco niższa niż w pierwszym kwartale (1,1%), dynamika wzrostu, czyli zmiana kwartał do kwartału, przyspieszyła w stosunku do stagnacji PKB w pierwszym kwartale. To przyspieszenie w dużej mierze wynikało z niespodziewanie dobrych wyników we Francji, gdzie wzrost eksportu odegrał znaczącą rolę (zwłaszcza dzięki dostarczeniu liniowca MSC Euribia o wartości ponad 1 mld euro). Niemcy, którzy odnotowali dwa kwartały spadku, również utrzymali się na poziomie PKB z pierwszego kwartału.

Jednak badania koniunktury sugerują, że bieżący kwartał dla naszego głównego partnera handlowego może być znacznie gorszy. W lipcu wskaźnik PMI dla przemysłu w strefie euro spadł po raz szósty z rzędu, osiągając poziom 42,7 punktu (patrz Wykres 1), co jest najniższym poziomem od ponad trzech lat. Gdyby nie kryzys pandemiczny, raportowane spadki produkcji i popytu byłyby największe od czasów światowego kryzysu finansowego. Spadający klimat w sektorze przemysłowym jest tak głęboki, że mimo pozytywnych, choć słabszych wskaźników w usługach, zbiorczy wskaźnik PMI strefy euro jest już po raz drugi z rzędu poniżej progu 50 punktów (48,6 punktu w porównaniu z 49,9 punktu w czerwcu, patrz Wykres 2), co wskazuje na recesję.

Najsilniejszy spadek koniunktury w sektorze przemysłowym strefy euro odnotowano w Niemczech i Austrii. Wcześniej Niemcy korzystały z tanich surowców dostarczanych przez Rosję. Jednak sytuacja ta uległa zmianie po rosyjskiej agresji na Ukrainę. Ostatnio Robert Habeck, minister gospodarki Niemiec, wezwał do wprowadzenia nowych dopłat do cen energii dla firm. Jego zdaniem, brak takich dopłat przed zakończeniem transformacji energetycznej na źródła odnawialne może zniszczyć przemysł w Niemczech.

Czerwcowe zamówienia przemysłowe w Niemczech przyniosły pewien optymizm na rynku, rosnąc aż o 7,0% miesiąc do miesiąca (prognozy rynkowe wskazywały na spadek o 2,0%). Jednak znaczny miesięczny wzrost był głównie wynikiem zleceń na produkcję samolotów (jednorazowe, duże zamówienia). Bez tego, zamówienia spadłyby znacznie mocniej, niż sugeruje to konsensus prognoz. Niemiecka produkcja przemysłowa jednak rozczarowała – spadła o 0,5% miesiąc do miesiąca w czerwcu, aż o 1,5%.

Pogarszający się nastrój firm na zachodzie Europy, w związku ze spadającym popytem, wpływa również na wyniki koniunktury w Polsce. W lipcu wskaźnik przemysłowego PMI dla Polski spadł do 43,5 punktu, najniżej od listopada ubiegłego roku. Ten gorszy wynik w dużej mierze wynika z najsilniejszego od maja 2020 roku spadku zamówień eksportowych. Wcześniej, w czerwcu, wskaźnik PMI dla polskiego przemysłu spadł z 47,0 do 45,1 punktu, a wskaźnik ten pozostaje poniżej progu 50 punktów od kwietnia 2022 roku. Warto jednak zaznaczyć, że dane PMI (patrz Wykres 3) coraz słabiej korelują z wynikami produkcji w Polsce. W czerwcu, pomimo pogorszenia nastrojów, roczne tempo spadku produkcji przemysłowej wyhamowało z 2,8% do 1,4%, a po uwzględnieniu sezonowych czynników GUS zanotował wzrost o 0,4% miesiąc do miesiąca. Już od pewnego czasu polskie firmy pokazują, że potrafią generować solidny wzrost, mimo słabszych wyników firm z zachodnich gospodarek. W okresie od 2015 roku produkcja przemysłowa w Polsce wzrosła o prawie 50%, podczas gdy w Niemczech spadła o niemal 6% (patrz Wykres 4).

Warto zwrócić uwagę, że mimo silnie pogarszającej się koniunktury w firmach produkcyjnych strefy euro, raportowane przez nie zwolnienia pracowników (co już trwa drugi miesiąc z rzędu) nie są znaczące. Być może przedsiębiorcy zakładają, że po upływie szoków cenowych i problemów z logistyką, popyt na produkty wróci. Pomocne w tym procesie powinno być zwiększanie siły nabywczej dochodów gospodarstw domowych w miarę postępującej deflacji. Może to dodatkowo wzmocnić tendencję do utrzymania pracowników, zwłaszcza że firmy pamiętają trudności z obsadzeniem wakatów po pandemii. Badania koniunktury przeprowadzane przez Komisję Europejską sugerują taki scenariusz (patrz Wykres 5). Obecnie przemysł strefy euro stopniowo tonie w recesji. Ten kierunek obserwuje się również w sektorze usługowym i budowlanym, a spadek popytu coraz bardziej odczuwają detaliści. Poprawa nastrojów gospodarstw domowych daje jednak nadzieję na zmianę sytuacji w firmach, zwłaszcza że nastroje te systematycznie się poprawiają.

Lepszy nastrój konsumentów wynika ze spadającej inflacji i trwałego silnego rynku pracy. W czerwcu ceny producentów w strefie euro spadły o 3,4% rok do roku, a stopniowa deflacja w produkcji zaczyna wpływać na ceny widoczne dla konsumentów. Pomimo wciąż wysokich cen usług (indeks HICP w sektorze usług wzrósł z 5,4% do 5,6% rok do roku w lipcu), ogólna inflacja HICP w strefie euro spadła w lipcu z 5,5% do 5,3% rok do roku, co jest najniższym poziomem od stycznia 2022 roku. To efekt rosnącej deflacji cen dóbr (z 5,5% do 5,0% rok do roku w lipcu), cen żywności (z 11,6% do 10,8% rok do roku w lipcu) oraz coraz bardziej spadających cen energii (z -5,6% do -6,1% rok do roku w lipcu).

Redaktor portalu Bankujesz

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Podobne artykuły

facebook linkedin link search star star-empty menu